wtorek, 18 lutego 2014

słowa za gest

Upadają słowa na podłogę w sklepie mięsnym ... słowo za gest ...słowo za spojrzenie .... słowo za niecierpliwość... Uwielbiam być niecierpliwa , taka spiesząca się gdzieś , po coś , byle być wszędzie i nigdzie , zawsze i od święta , Stoję leniwie przesuwając się w tej kolejce ludzi nieznanych , ledwo poznanych , znajomych , przyjaciół w jednym smakowitym celu  by  rozkoszować się smakiem kruchych delikatnych słów pachnących jak wędzarnia ....Stoję ...

piątek, 14 lutego 2014

zachwycam

Zachwycam się marzeniami , jak mała dziewczynka przed laty chowająca się w babcinej szafie pełnej skarbów ... cudownych butów ... pięknych kapeluszy ....koronkowych kołnierzyków ... przepięknie skrojonych płaszczy. Zachwycam się .... tym co utkwiło mi w pamięci.... prowadziło przez lata ....szlifowało charakter i moje skromne marzenia budzące mnie każdego dnia .... może to dziś się spełnią ... a może jutro .... za rok ...za chwilę ... nieważne ... bo są  tu i teraz utkane w wyobraźni tej małej dziewczynki z przed laty chowającej się dostojnej szafie ... i  ....pozostaną ... warto żyć  marzeniami

wtorek, 11 lutego 2014

kolorowe materiały

Zamartwiam się codziennością  nie godząc się na zmęczenie . przysiadam do mojej ukochanej , tuląc ją kolorowymi materiałami , delikatnymi nićmi , karmiąc prądem bo zgłodniała . I brak zdecydowania ... brak natchnienia.... , zmęczenie..... opadające dłonie . Nie godzę się na zmęczenie wynikające z codzienności , chcę tworzyć ......czarować .... malować .... lepić .... cokolwiek ... by nie zatracić się w szarości - pranie sprzątanie gotowanie zakupy spacer z psem szkoła wywiadówki a dlaczego a po co . Stop..... i  cichy szept uszyj mnie , powoli bez pośpiechu ....daj odpocząć ... by powrócić z entuzjazmem .

czwartek, 6 lutego 2014

cisza w sercu dłonie drżą

Odeszła  szybko ... w wielkich cierpieniach ze łzami w oczach , pogrążając się  w ciemności , błogiej gęstej od wspomnień przeszłych i przyszłych , tworząc bieg historii.
Takie słowa nasuwały mi się na  serce kiedy straciłam  bardzo bliską mojemu sercu osobę  , i smutek i żal , że człowiek pochłonięty codziennością nie potrafi zatrzymać się na chwilę , zadumać i powiedzieć .... dziękuję że jesteś ...tylko gnać tylko zataczać krąg codzienności . Jakie to puste , małostkowe a posiada rację bytu. W tamtej chwili skończył się świat dzieciństwa , do którego mogłam wracać i wracałam jak było mi źle. TERAZ ... pozostały jedynie krystaliczne wspomnienia , zdarte kolano , pierwszy rower , ogródek z porzeczkami .... trzy rodzaje , białe , czarne i czerwone ... pamiętam ich smak .... Jestem Sylwia i ten blog to słowa które mi w duszy grają  przeszłe , przyszłe i teraźniejsze, to blog o życiu , którego nie widać gołym okiem , który nie ma smaku i zapachu nie ma pięknych kolorowych  czy smutnych czarno białych fotek , to blog częstujący słowem ,by nie bać się nazwać rzeczy po imieniu bez ściemy i współczucia . TO moja historia która uczy mnie pokory .......