Odeszła szybko ... w wielkich cierpieniach ze łzami w oczach , pogrążając się w ciemności , błogiej gęstej od wspomnień przeszłych i przyszłych , tworząc bieg historii.
Takie słowa nasuwały mi się na serce kiedy straciłam bardzo bliską mojemu sercu osobę , i smutek i żal , że człowiek pochłonięty codziennością nie potrafi zatrzymać się na chwilę , zadumać i powiedzieć .... dziękuję że jesteś ...tylko gnać tylko zataczać krąg codzienności . Jakie to puste , małostkowe a posiada rację bytu. W tamtej chwili skończył się świat dzieciństwa , do którego mogłam wracać i wracałam jak było mi źle. TERAZ ... pozostały jedynie krystaliczne wspomnienia , zdarte kolano , pierwszy rower , ogródek z porzeczkami .... trzy rodzaje , białe , czarne i czerwone ... pamiętam ich smak .... Jestem Sylwia i ten blog to słowa które mi w duszy grają przeszłe , przyszłe i teraźniejsze, to blog o życiu , którego nie widać gołym okiem , który nie ma smaku i zapachu nie ma pięknych kolorowych czy smutnych czarno białych fotek , to blog częstujący słowem ,by nie bać się nazwać rzeczy po imieniu bez ściemy i współczucia . TO moja historia która uczy mnie pokory .......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz